Best Song Ever ♥

Best Song Ever ♥

wtorek, 30 lipca 2013

Rozdział 8 . cz.I. Randka :**

Było koło południa , siedzieliśmy wszyscy na kanapie i oglądaliśmy jakiś film kiedy nagle poczułam , że mój telefon wibruje . Spojrzałam na wyświetlacz .Jedna wiadomość od Liam :*
-Kochanie pamiętaj o naszej dzisiejszej randce :** xoxxx Kochający Liam -stwierdziłam , że się z nim podroczę .
-O jakiej randce ? Xxx EM
-Em nie udawaj dzisiaj rano zgodziłaś się na randkę .
-Mnie nikt nigdzie nie zaprosił -posłałam mu łobuzerski uśmiech
-No więc , Droga Emilii , czy zechciała byś dzisiaj iść ze mną na randkę .
-Nie no Sms ? Serio ?! OJ raczej nie !
Nagle Liam wstał z kanapy wyłączył Tv .
Ejjj, ja oglądam -powiedzieliśmy zgodnie
-To zajmie chwilkę -i w tej chwili klęknął przed mną . Reszta chłopaków zrobiła głośne ,UUU..
-Droga Emilii Darcy Shake , czy zechciałabyś zjeść dzisiaj wieczorem ze mną kolację ?-zapytał wyjmując różę z wazonu i mi ja wręczając .
-No może zastanowie się -powiedziałam udając , że myślę -Emm!!-powiedział błagalnym głosem Liam .
-No dobra , braciszku bądź pod moimi drzwiami o 18 i odprowadzisz mnie do Liam'a -powiedziałam puszczając mu oczko .
Nie czekałam na odpowiedź po prostu wyszłam .
Poszłam na górę . Stwierdziłam , że mam jesczę trochę czasu więc , wejdę na tt i fb .
Wow . Boże ile ludzi mnie obserwuje a na fb szaleństwo!! Masakra . No nic . Poszłam do łazienki na długą i odprężającą kąpiel :D
Swoje nagie mokre ciało osuszyłam miękkim ręcznikiem . Poszłam do garderoby i wybrałam sukienkę , którą dostałam od Lou . Stwierdziłam , że będzie idealna bo w końcu to idealna okazja .
Przebrałam się wzestaw . Umalowałam , a włosy zostawiłam rozspuczone ale zakręciłam je przy końcach także powstały sprężynki .
Popatrzyłam na zegarek była 17:30 .Zaczynam się stresować.


                                                                   **Liam **

Boże jak ona kocha się ze mną droczyć . Kiedy wyszła chłopaki od razu rzucili na mnie pytającym wzrokiem . Stwierdziłem , że wciągne ich w mój plan .

                                                                  **Lou**

Wiedziałem , że coś pomiędzy nimi jest . Jestem dumny bo wiem , że Liam to odpowiedzialny chłopak i , że mu zależy .
**Emilii**
Już 18:15 a go jeszcze nie ma . Ide na dół .
Zayn siedział na kanapie .Kiedy popatrzyl na mnie .
-Wow. Ej czy to nie jest kiecka na specjalne okazje ?
-No właśnie dl amnie to wyjątkowa . Ale gdzie reszta ?
-Zadzwonili z radia musieli szybko lecieć na wywiad .Kazali przeprosić .
-Ahaa..-powiedziałam i usiadłam kolo niego .
**Zayn **
Aha..-powiedziała smutno .
Szkoda mi jej było ale nie mogłem jej powiedzieć prawdy .
Przytuliłej ją .
-Ej mała idziemy.
-Ale gdzie ?.
-Niespodzianka , idziemy coś zjeść.
-Czekaj przebiorę się
-nie, wyglądasz bosko zostań tak, Prosze .
-no okeyy
-to teraz idź na górę wytrzyj sobie łzy a ja zamówie Jakieś auto .
-ok .

20 minut później siedzieliśmy w czarnej limuzynie .
-Hej Em . Mogę mieć prośbę ?-zapytałem
-Jasne , śmiało zrobię wszystko .
-Świetnie . W takim razie załóż tą opaskę na oczy .
-Ale po co ?
-Nie gadaj i zakładaj bo już dojeżdżamy .
-okey okey ..Ale jak coś to zwale winę na ciebie .

Podjechaliśmy pod umówione miejsce . Wysiadłem pierwszy a że Em miała problemy , bo miała opaskę na oczach . Wziąłem ją na ręce i po małej sprzeczce zaniosłem .

                                                           **Liam**

Strasznie się denereuję . Oni zaraz tutaj będą . Wszystko gotowe . Borze jak ja ją kocham . Chłopaki są na miejscu . A Zayn miał się zając Em .


.....

środa, 24 lipca 2013

Rozdział 7 cz.II.

                                                                Rozdział 7 cz.II.

Kiedy usłyszałem dźwięk lecącej wody od razu dałem sygnał chłopakom dzwoniąc do Niall'a.

  • I co ? Kąpie się już ?!
  • Tak lećcie szybko do auta bierzcie torby i tyłki do jej pokoju ja już czekam w jej garderobie , TYLKO PO CICHU Głąby!!-powiedziałem szeptem do urządzenia zwanego telefonem
  • Dobra już idziemy ! -odpowiedział rozłączając się .


                                                     **Perspektywa Emilii**

Po kąpieli ubrałam się w coś luźniejszego a swoje długie mokre włosy związałam w chaotycznego koka .
Wyszłam z łazienki kierując się w stronę swojego pokoju . Zostawiłam niepotrzebne rzeczy i weszłam do mojej garderoby(tak miałam garderobę u chłopaków) .
Moja garderoba znajdowała się tuż przy moim pokoju , więc bez problemu się tam dostałam .
Garderoba była dosyć duża na środku były kanapy a przy ścianie przymierzalni i reszta to puste półki bo moje rzeczy zajmowały tylko 3 szafki .
Weszłam do środka i to co zobaczyłam to był obłęd . Wszystkie szafki zapełnione ubraniami , butami i dodatkami . A na środku garderoby wisiała jedna duża kartka z napisem ,,NIE MA ZA CO „”I PAMIĘTAJ . ONE DIRECTION LOVE EMILII ♥'' po przeczytaniu tej kartki siadłam na białej kanapie i po moim policzku spłynęła łza , łza szczęścia . Po prostu dziękuje Bogu , że mam takie szczęście , że mam ludzi na , których zawsze mogę liczyć .

'-NIESPODZIANKA!!-krzyknęli chłopcy wyskakując z przymierzalni , a ja aż podskoczyłam
-Chłopcy nawet nie wiecie jak jestem wam wdzięczna , ale musicie to zwrócić
-Ale dlaczego ?-spytał Liam , wycierając moją łzę z policzka .
-Bo ja nie mogę tego przyjąć , to jest za drogie i nie chcę was wykorzystywać- powiedziałam
-Ale mała , tu nas wcale nie wykorzystujesz !-powiedział Zayn przytulając nas
-Zgadzam się z Zaynem , a po drugie mamy tyle kasy , że nie przejmujemy się rachunkiem -powiedział Niall .
-Ale …
-Żadne ale a teraz tyłek w troki i idź przymierzać a my tu czekamy co włożysz na imprezę -Powiedział Harry
-O NIE ! Efekt końcowy , zobaczycie na koniec a teraz idźcie do siebie , tam na was coś czeka i się ubierać mi szybko -powiedziałam śmiejąc się .
-No Dobra ..-powiedzieli chórem



Błądziłam po mojej garderobie szukając odpowiedniej sukienki na tę imprezę i zobaczyłam ten zestaw . Od razu go wzięłam i poszłam się szykować . Zrobiłam lekki mak-up , bo nigdy nie lubiłam się za bardzo malować , wyprostowałam włosy zakręcając je przy końcówkach , założyłam wcześniej wybrany zestaw , pomalowałam paznokcie i muszę przyznać , że efekt był niesamowity.
-Hej , siostra gotowa-zapytał mój brat , pukając do drzwi
-Tak , idź na dół i czekajcie z chłopakami przy schodach .
-ok, oj nie szykuj się już tak dla Liama- powiedział by mnie wkurzyć .
-Spadaj -odpowiedziałam . Czy to tak bardzo widać , że on mi się podoba ?Faktycznie , często się na siebie patrzymy , praktycznie wszystko robimy razem ale on nie będzie chciał się zadawać z taką szarą myszką jak ja.
                                                **Z Perspektywy Liama**


Czekaliśmy wszyscy z niecierpliwieniem na Emilii . Nagle usłyszeliśmy stukanie po schodach .
-WOW-powiedzieliśmy zgodnie z otwartymi buziami
-aż tak źle?-spytała
-żartujesz sobie ?! Wyglądasz Pięknie -powiedział Zayn
-on ma racje -potwierdziłem -to co idziemy -spytałem podając jej rękę
jasne-odpowiedziała .
Ona jest taka piękna , muszę dzisiaj jej powiedzieć co czuje .

                                                      **Emilii**

Jej. Po ich reakcji chyba im się podobało . Wyszłam z domu podparta o Liam'a i pojechaliśmy z kierowcą do największego klubu w Londynie . Poszliśmy do sali VIP .
Niall od razu poleciał po drinki i po chwili wszyscy byliśmy trochę wstawieni .
Wszyscy bawiliśmy się świetnie , tańczyłam z każdym członkiem zespołu , i teraz znów tańczę z Liam'em . Włączyli wolny kawałek , przysunęłam się do Liam'a zarzuciłam ręce na jego szyję a on położył ręce na moje biodra . Tańczyliśmy tak przez dobre dwie piosenki . On jest taki cudowny .
**Zayn**
Widziałem , że Liam chce powiedzieć o swoich uczuciach Emilce więc musiałem m trochę pomóc . Poszedłem do Dj i poprosiłem , żeby zagrał ze dwie wolne . Zgodził się . W końcu wolna to idealna pora na uczucia . Zauważyłem , że Niall też gada z jakąś laską .Szkoda , że nie ma Perrie .ale jeszcze tylko parę miesięcy ,albo paręnaście .

                                                                              **Niall**

Stoję właśnie przy barze , nagle podchodzi do mnie jakaś panienka i pyta czy postawie jej drinka .Zgodziłem się , no bo dlaczego nie ! Świetnie mi się z nią rozmawiało . Tańczyliśmy i rozmawialiśmy chyba całą noc , ale nagle ona znikła . No tak moje szczęście . Dlaczego ja nie mogę być tak szczęśliwy jak Emilii i Liam .Ciekawe czy są już razem ?.

                                                                        **Liam**
Tańczę właśnie z Emilii i zauważyłem Zayna rozmawiającego z Dj . I nagle wolna piosenka i Zayn do mnie mrugnął . On chyba wie o co mi chodzi . Muszę mu podziękować .
No wracając do tematu . Skończyliśmy tańczyć z Emilii i w końcu odważyłem się z nią porozmawiać chociaż wiem , że jest już całkiem wstawiona .
-Możemy porozmawiać -zapytałem Emilii
-Jasne , ale może chodź na dwór bo tutaj jest za głośno .


Wyszliśmy przed Bar i poszliśmy na molo , które było tuż przed . Usiedliśmy .
-Więc o czym chciałeś porozmawiać ?-zapytała mnie a ja coraz bardziej się stresowałem .
-Słuchaj , wiem , że może wyda ci się to śmieszne ale zakochałem się w dziewczynie od pierwszego wejrzenia – powiedziałem a jej mina posmutniała
-Gratulacje -powiedziała w smutku
-Ale tu nic nie rozumiesz . To w tobie się zakochałem . I Emilii wiem , że pewnie jutro nie będziesz nic pamiętać , ale KOCHAM CIĘ EMILII rozumiesz ?! -krzyknąłem podkreślając ostatnie słowa
-Liam ja też....-nie dałem jej dokończyć tylko zakończyłem jej wypowiedź pocałunkiem , który ona odwzajemniła .
Przytuliła się do mnie i zorientowałem się , że zasnęła .
Wziąłem ją delikatnie na ręce ,zamówiłem Taxi i napisałem SMS-a do Lou , że jadę z Emilii do domu .
Wszedłem z Emilii do Domu , ta tylko coś mruczała pod nosem . Wszedłem do niej do pokoju , położyłem ją na łóżku i delikatnie zdjąłem jej buty , przykryłem kołdrą i pocałowałem w czoło .

Wróciłem do siebie biorąc prysznic. Gdy już byłem w łóżku spojrzałem na zegarek i wybiła godzina 4 rano . WOW.szybko zleciało pomyślałem . I tak myśląc o Emilii zasnąłem .




                                                                          **Rano Emilii**


Obudziły mnie promienie słoneczne wpadające przez moje okno . Chciałam wstać , ale nie mogłam przez silny ból głowy . Powoli zwlekając się z łóżka , podeszłam do komody i wyjęłam z niej szary dresy i koszulkę Tomilsona . Przebrałam się i ruszyłam do kuchni , badając sytuację w innych pokojach . Z tego co tam zobaczyłam to Liam był najtrzeźwiejszy . Na palcach , zeszłam do kuchni .Sięgnęłam po butelkę wody . Przeszukałam chyba wszystkie pudełka i nigdzie nie znalazłam tabletek na kaca .
-Tego szukasz ?-spytał znajomy mi głos . To był Zayn trzymający tabletki na kaca w ręce
-Tak , dzięki . Ty też masz takiego kaca jak ja ?! -Zapytałam łapiąc się za głowę
-No i to jak . Idziesz zapalić ?!-Spytał mój przyjaciel
-Nie , dzięki postanowiłam , że przestane . A teraz wybacz ale idę pod prysznic póki Hazza nie wstał bo jak on zajmie łazienkę to do wieczora będę na nią czekać . - powiedziałam w śmiechu oddalając się od przyjaciela .

Siedziałam w pokoju , próbując przymominać sobie wczorajszą noc , bo nie pamiętam co się stało po pocałunku moim i Liam'a .No właśnie on mi powiedział KOCHAM CIĘ . A może był po prostu pijany ?! . Nie wiem muszę z nim porozmawiać bo ja prawie nic nie pamiętam .

Zapukałam delikatnie w drzwi i usłyszałam ciche
-proszee..

-Hej Liam możemy pogadać ?
-Jasne siadaj , więc słucham ?-już siedziałam koło niego
-Wiesz , może co się wczoraj działo bo ja prawie nic nie pamiętam ?1-stwirdziłam , że się z nim podroczę
-Nic ? Nic a nic ?! -spytał a jego mina zrzędła
-Chociaż nie, to pamiętam – i w tej chwili go pocałowałam -ja też Cię Kocham Liam .
Jego kąciki ust podniosły się .
-Zaraz zaraz ty mnie nabrałaś?Focham się  - zapytał udając obrażonego
-A takie przeprosiny mogą być ?!-zapytałam całując go
-Trochę mało -powiedział z miną smutnego kotka
-Oj, miśku co za dużo to nie zdrowo
-Mogę powiedzieć chłopakom ?!
-O czym ?! -zapytałam drocząc się z nim
-O nas ? -powiedział tuląc się do mnie od tyłu
-Jakich nas ?! Ja z nikim nie byłam na randce !
-Oj... DROGA EMILII ALICJO CYTRUS CZY ZECHCIAŁABYŚ SPOTKAĆ SIĘ ZE MNĄ ?
-Oj zastanowię się ..hmmm oczywiście -powiedziałam dając mu soczystego buziaka w usta .


-Dobra kotek ja idę pod prysznic , a ty może śniadanko ?! -zapytał mój ukochany 
-Ja mam ci niby robić śniadanie ? -zapytałam robiąc wielkie oczy
-no i dla chłopaków oczywiście. No chyba , że idziesz ze mną pod prysznic -zapytał rószjąc śmiesznie brwiami
-Chyba odmówię tj przyjemności . Naleśniki wzywają .
Uśmiechnęłam się i wyszłam .





 

poniedziałek, 22 lipca 2013

Rozdział 7 cz.I.


W Nocy śnił mi się Liam , to chyba dziwne ale zakochałam się od pierwszego wejrzenia , Ale to i tak na nic skoro on jest gwiazdą a ja nie . Ale mniejsza , spojrzałam na zegarek , który wskazywał 8:00 . Postanowiłam , że na powitanie zrobię wszystkim śniadanie ale najpierw pójdę się odświeżyć . Wzięłam długą relaksującą kąpiel , wytarłam swoje ciało dużym ręcznikiem ,założyłam na razie swoją piżamę i spięłam swoje długie blond włosy w wysokiego koka .

W domu było cicho chłopcy jeszcze pewnie śpią , ale drzwi od tarasu są otwarte . Może zobaczę kto tam jest , może to włamywacze ?! Idę i zobaczyłam palącego Zayna w samych dresach .
-No hey Zayn , czemu nie śpisz ? - zapytałam uśmiechnięta
-Hej mała , a jarać mi się chciało . Sexy piżamka -powiedział klepiąc miejsce obok siebie w geście bym usiadła . Nagle zrozumiałam , że mam na sobie bluzkę z 1D . zaczerwieniłam się .
-Ojojoj , nie czerwień się już tak ,tylko powiedz czemu ty już nie śpisz ?!-zapytał uśmiechnięty Zayn .
-Bo chciałam zrobić wszystkim śniadanie i jest jeszcze coś ale o tym nie może się dowiedzieć Lou ok?- zapytałam z nadzieją , że nie wygada
-Jasne , pamiętaj , że zawsze możesz mi wszystko powiedzieć ;D
-po prostu chciałam zapalić .
-AAA..znam ten ból , chcesz  ? -zapytał mój ,,przyjaciel''
-Jasnee- powiedziałam trzęsąc się z zimna bo było rano i było zimno , Zayn to chyba zauważył bo nakrył mnie swoją bluzą -Masz widzę jak się trzęsiesz a i masz fajkę .
-Dziękuje ci Zayn – powiedziałam z wdzięcznością w głosie
-Nie ma za co ,pamiętaj , że zawsze możesz na mnie liczyć Emilii
-Dzięki i nawzajem -powiedziałam tuląc się do chłopaka

Rozmawialiśmy z Zaynem chyba z godzinkę , bardzo dobrze mi się z nim rozmawia . Chyba mogę go już nazwać moim przyjacielem .
-Chodź zrobimy śpiochom śniadanie – Powiedział wstają i podając mi rękę
Uśmiechnęłam się w geście zgody .

Postanowiliśmy , że na śniadanie zrobimy naleśniki . Oczywiście w kuchni , nie obyło się bez bitwy na jedzenie . Prze przypadek wylałam na Zayna mleko , a on rozbił mi jajko na głowie . I tak zaczęła się bitwa !
Gdy wszystko było już gotowe , akurat do kuchni wpadła reszta zespołu . Staliśmy z Zaynem przed stołem chichrając się z siebie kiedy mój brat się wtrącił :
-Emilii co wyście narobili ?! - Spytał mój brat
-Czekaj , ja ci powiem . Twoja siostra atakuje mnie mlekiem – powiedział Zayn , który mało co nie tarzał się ze śmiechu na podłodze .
-A ty mnnie jajkiem ! -
-okeyy , nie wnikam – powiedział Harrywychodząc z kuchni

Gdy Liam nas zobaczył posmutniał i wyszedł z kuchni, wybiegłam za nim . Pobiegłam na górę i stanęłam przed drzwiami jego pokoju i zapukałam usłyszałam ciche
-Proszee...- nacisnęłam klamkę i już byłam w środku
-Hej Liam , co się stało
-Nic po prostu mam zły chumor
-Liam , znam cię jeden dzień a wiem , że kłamiesz
-Nie ważne , chodź idziemy na dół , bo nam Horan wszystko zje .– powiedział zblizając się do mnie , był coraz bliżej już mieliśmy się pocałować kiedy do pokoju wpadł Haryy;
  • Hejj chod......upss przepraszam chciałem tylko powiedzieć , że czekamy na was ze śniadaniem ..
  • Już idziemy- powiedział Liam , ciągnąc mnie za rękę

Przy śniadaniu nie brakowało śmiechu nawet ja z Liamem , uśmiechaliśmy się do siebie .
Po jedzeniu sprzątali wszyscy .
  • A właśnie , siostrzyczko masz zajebistą piżdżamkę – powiedział lou i wszyscy spojrzeli na mnie .
  • Wiem , ja cała taka jestem – powiedziałam , wybuchając głośnym śmiechem
  • Dobra ide się ogarnąć , zaraz wracam – krzyknęłam wychodząc z kuchni


Ubrałam się w czarne rurki , t-shirt , marynarkę i białe conversy . Włosy rozpuściłam , zrobiłam odważny makijaż i zeszłam na dół . Weszłam do salonu i nagle Harry podskoczył i zaczął krzyczeć na mnie .
  • Ej o co ci chodzi – zapytali wszyscy Harrego
  • o co mi chodzi ?! Patrzcie ! -powiedział stając obok mnie
  • To jest moja podróbka – powiedział Hazza
  • Harry wiesz , że to oznacza ,że jesteś kobietą ;) - powiedział Liam
  • Nie żyjesz Dadyy!!!!-krzyknął Hazza już biegnąc za uciekającym Liam'em

Kiedy Hazza dogonił Liama , wszyscy się na nich rzuciliśmy z gilgotkami . Śmialiśmy się tak jeszcze parę minut , później chłopcy poszli się przebrać i zaproponowałam oglądanie filmów .

Ja , Liam i Lou szykowaliśmy miejsce na podłodze , Niall i Zayn robili coś do jedzenia a Harry jak zwykle fibierał film . Muszę przyznać , że robi to najlepiej .

Hazza jak zwykle wybrał horror a , że siedziałam koło Liama to w strasznych momentach był skazany na mnie bo się w niego tuliłam , chyba mu się spodobało bo co chwilę się uśmiechał a pod koniec mnie obioł tak , że mogłam wtulić się w jego gorący tors , Jezu on jest taki boski .BOŻE EMILKA OGARNIJ się!! krzyczałam w myślach .
Z moich rozmyśleń wyrwał mnie Harry .
-Hej , co powiecie na im.....Emilii czemu tulisz się do Liama ?!
-yy... co ?! A bo się bałam -powiedziałam czerwieniąc się
-jasne , jasne , czy ja o czymś nie wiem ?! -powiedział mój brat , przy czym ja i Liam zrobiliśmy się czerwoni .
-Tak , Lou dużo rzeczy jeszcze o mnie nie wiesz, Hazza kontynułuj, proszę .-powiedziałam groźnie
-No bo tak . Jest 16 , a przecież cały dzień nie będziemy tutaj gnić . To może imprezaaaaaa !!!-krzyknął na cały dom .Wszyscy odpowiedzieli po kolei .
-Jestem za-pow,Lou
-Ja też-Niall
-Mi pasuje-Liam
-Idziemyy-Zayn
-Nie mam się w co ubrać , więc wy idzcie a ja zostane -powiedziałam
No ty chyba żartujesz , za sukienka od e mnie? – zapytał mój braciszek
-Jak już mówiłam ona jest na specjalne okazje ! -odpowiedziałam

Po moich słowach wszyscy chłopcy staneli przedemną (ja już siedziałam na kanapie )
-A wam co ?!- spytałam
-No jak to co ?! Ubieraj się ! Idziemy na zakupyyyy!!!!-Krzyknął cały zespół
-Ale ..- nie zdąrzyłam nic powiedzieć bo Liam mnie już niósł do auta .

                                                   **w galerii***
Potrzebowaliśmy pomocy Paula ,ponieważ fanki były nie do wytrzymania . Interwencje Policji nic nie dały więc musieli zamknąć całą galerie , i zostaliśmy tylko my .

                                                  **W sklepie **

To chłopaki ja może sobie coś poszukam , a wy poczekajcie .
-ty dalej nic nie rozumiesz ?!-zapytał mnie Nialler
-a c o m a m r o z u m i e ć ?!-zapyałam przeliterowując
-no gdybyśmy chcieli na ciebie czekać , to by jeden z nas z tobą pojechał a tak , każdy wybierze ci jakieś stroje od siebie ,później ty będziesz przymierzać a my komentować -powiedział Zayn obejmując mnie ramieniem .
-okeyyyy...
-no to do roboty powiedział mój starszy brat.

Chodziłam po sklepie i nie mogłam nic wybrać . Nagle natrafiłam na dział gdzie podobało mi się wszystko , w koszyku miałam chyba z 12 zestawów . Dostałam sms'a od Harrego , że za 3 minuty koło przymierzalni .
Było 5 przymierzalni , jedna -przymierzalnia była jednego członka zespołu , gdzie w środku były wybrane przez nich ciuchy dla mnie .
-Dobra chłopaki to ja idę przymierzać -powiedziałam kiedy moi przyjaciele siadali na kanapie na wprost od przymierzalni .
Pierwszy zestaw był od Harrego i NIalla
-Hej to mi się podoba -powiedział Harry gdzy wyszłam
-Nam Też!-powiedziałą reszta chórem
-To ja ide dalej! -powiedziałam zmierzając ku drugiej przymierzalni
Następny był Zayn , jego zestaw był ZAJEBISTY . Po Zaynie był Lou .
Gdy wychodziłam w zestawach wybranych przez Lou , zespół otwierał buzię ze zdziwienia .
Ostatni był Liam . Chyba najdłużej oczekiwałam na tę chwile . Weszłam do przymierzalni i przymierzyłam ,I zestaw , chłopcom się spodobał ale gdy wyszłam w II ostatnich sukienkach od Liama zaczeli bić brawo .
Postanowilam , że wezmę tylko  małe prezenty dla nich, i dwa zestawy  , ponieważ mam mało pieniędzy a nie chcę ich wykorzystywać prosząc o pieniądze .
Kiedy im to powiedziałam nie powiedzieli nic tylko szeptali sobie coś do ucha . Stwierdziłam , że zostawię to bez komentarza . Zapłaciłam a chłopcy kazali mi  poczekać w samochodzie .
Kiedy dołączyli do mnie , nic nie mówili . 
Chłopaki , co z wami zachowujecie się jakoś dziwnie -zaytałam a oni wybuchli głośnym śmiechem .
-Okeyy..nie skomentuje tego.-pomyślałam

***Oczami Harrego**

Byliśmy już w domu . Chłopaki siedzieli na kanapie w salonie i skakali po kanałach . Emilii oznajmiła , że idzie wziąć kapiel . Gdy ona poszła na górę , ja dyskretnie skradałem się za nią .
Kiedy usłyszałem dźwięk lecącej wody od razu dałem sygnał chłopakom dzwoniąć do Niall'a.

Best Song Ever ! JEst !

Teledysk jest zajebisty !!
Najbardziej Sexy jest scena Zayna i Harre'go .
I cała reszta jest super a zresztą sami zobaczcie ♥

http://www.youtube.com/watch?v=o_v9MY_FMcw

niedziela, 21 lipca 2013

BEST SONG EVER 1 DAY TO GO !!!!

BEST SONG EVER 1 DAY TO GO !!!!
http://www.youtube.com/watch?v=gEZ1k_E4E1g&feature=c4-overview&list=UUbW18JZRgko_mOGm5er8Yzg

BEST SONG EVER 2 DNI!!

Jeszcze tylko dwa dniiiii!!!
http://www.youtube.com/watch?v=lNQu7dh4lgw

BEST SONG EVER 4 DNI !!

Jeszcze tylko cztery dni do najlepszej ppiosenki na świecie ... pobijamy rekord odtworzeń na yt .. <3
http://www.youtube.com/watch?v=K2qyKCMOhPI

czwartek, 18 lipca 2013

Best Song Ever Jeszcze tylko 4 Dni!!!

Best Song Ever ! Moi mili pobijamy rekord otworzeń w dzięn premiery !
jESZCZE tylko 4 dni !!

Tutaj zapowiedź :
http://www.youtube.com/watch?v=FOFN-uFRPco



A tutaj cała piosenka :
http://www.youtube.com/watch?v=jzWYXjdvR_E
POstarajmy się dla nichh moi mili <3

Rozdział 6.

                                                                ROZDZIAŁ 6.
                                                           **Perspektywa Liam'a**
Wszyscy bardzo czekaliśmy na Emilię a najbardziej Lou . Biedny . Siedzimy właśnie na kanapie i oglądamy Tv , jest doiero 12::00 więc nie ma co robić .
-Ej chłopaki , A gdzie Emilii będzie spała ?!
  • No przecież jest pokój gościnny -powiedział Niall
  • no niby tak , ale ona od teraz będzie częścią nas ! Musi mieć swój pokój – powiedziałem stając na stole . - Czując się jak bym wygłaszał ważne przemówienie <3
  • Dobra tatuśku ty się już dzisiaj uspokój , ale co do pokoju masz rację – powiedział Lou .
  • To co do roboty . Malowanie – Niall , Louis , Liam a zakupy ja i Zayn co wy na to ?
  • Do roboty moi mili , Emilia będzie już jutro ok. 11
    ***** kilka godz. później **

Siedzimy właśnie w wykończonym pokoju Emilii i podziwiamy naszą pracę .
  • No powiem wam chłopaki , że wyszło genialnie – powiedział dumny Harry popijając piwo .
  • Nooooo-powiedzieli chórem 
    - teraz tylko czekać na młodą - odezwał się nasz głodomorek 


                                                                 ** Następnego dnia rano Emilii **
Wstałam wcześnie rano ubrałam się w to. i muszę przyznać , że wyglądałam nieziemsko .
                                                          ** na lotnisku **
Pożegnałam się już z mamą i właśnie siedzę w samolocie . Nie mam co robić , więc postanowiłam ,że wejdę na twiterra dawno tam nie wchodziłam , a właściwie od przyjazdu Lou do Polski . Wow . 123,456 Folownięć ! I to tylko dlatego , że jestem siostrą Lou .
Znalazłam na swoim telefonie zdjęcie , które zrobiła moja mama kiedy ja z Lou śpimy upici po winie . Tylko , że na tym zdjęciu ja leżę wtulona w niego .
Dodałam je na Twiteraa z opisem ..,,Idealne Rodzeństwo ''Kocham Cie <3 ''
Po chwili było pełno komentarzy typu ,, zazdroszczę itd. ''
I Jeden przykuł szczególnie moją uwagę , był on od Lou ,, Już niedługo będziesz u mnie , ja już czekam :* ''
Uśmiechnęłam się do siebię  i wyłączyłam telefon .

                                     ** Na Lotnisku W Londynie, z Pesperktywy Liama **

Czekamy już na lotnisku całym zespołem .
-Patrzcie Jaka ładna laska - powiedział Zayn na idącą w naszą strone dziewczynę i wtedy Lou się  na niego popatrzył i walnął go w głowę
  • za co to ? -zapytał
  • Bo to moja siostra kretynie -Powiedział obużony Pan Marchewka
  • upsss
  • łapy precz od niej - powiedział najstarszy i już biegł w kierunku Emilii
  • okey.. okey..- powiedział zawiedziony Zayn
                                                     ****Perspektywa Emilii***
Szłam i nagle zobaczyłam pięciu młodych przystojnych chłopaków a wśród nich mojego przystojnego brata Louisa . Pomachałam mu , rzuciłam torbę i skoczyłam na Lou a on mnie okręcił wokół własnej osi .
-Hej jak ci minęła podróż ?- zapytał zatroskany brat , w chwili kiedy postawił mnie na ziemię , a chłopcy brali mój bagaż .
  • Wszystko ok. ale po 1. Dlaczego bijesz mi tu biednego kolegę -podeszłam do Zayna i go pogłaskałam – a po 2. to przedstawił byś siostrę .
  • Już ją lubię – powiedział uśmiechnięty Zayn , puściłam mu oczko i wszyscy się zaśmiali
  • Oj , marudzisz mała , dostał bo mu się należało -powiedział Lou
  • A właśnie Emilia to jest Harry , Liam , Zayn i Niall . Chłopaki to moja młodsza siostra od której łapy precz ,Emilia .- powiedział uśmiechnięty Lou , gdy już szliśmy do ich Vana .
  • Louis , jesteś gorszy niż moja matka !- powiedziałam przez śmiech ,a reszta chłopaków się ze mną zgodziła .

. Podróż z lotniska nie była długa , a może po prostu fajnie i wesoło się jechało i szybko zleciało . W Busie poznałam Paola , kierowcę chłopaków .
PO pewnym czasie , Zatrzymaliśmy się , przy małej pomocy Harrego ,wyszłam z busa i ujrzałam wielką wille z basenem .
  • To jest wasze ? -zapytałam z niedowierzeniem
  • Nie , kochanie to jest NASZE – powiedział Zayn podkreślając słowo Nasze . Zarumieniłam się .
    -Mogę wejśc pierwsza ?spytałam z ciekawością
    - Tak jasne . TO ZNACZY NIE CZEKJ!!!! - powiedział Daddy zespołu Liam .
  • - okeyy mam się bać ?!- zapytałam
  • - nieeee.. czekaj tylko załóż to ! - Niall podał mi czarną wsążkę na oczy .
  • - Ale po co to ?Chłopaki przecież ja się zabije z tym na oczach , przeciez ja nic nie widzę -krzyczałam przed drzwiami willi chłopaków .
  • Z tym nie ma problemu – Powiedział Liam , który mnie podniósł i wnosił do domu.
  • Liam puszczaj mnie ,ja jestem ciężka – powiedziałam poważnie
  • No żeby mu zaraz kręgsłup nie pękł – powiedział Harry przez śmiech .
    Nieśli mnie i nieśli i dale nie mogłam zdjąc opaski . 
  • No już jesteśmy – powiedzieli zgodnie

Liam postawił mnie na nogi , zdjął mi opaskę z oczu . I wtedy moim oczom ukazał się śliczny Pokój z łazienką i balkonem . Pokój i łazienka były wyposarzone we wszystkie możliwe sprzęty .
Kilka łez poleciało mi po policzku .
-Chłopaki tak wam Dziękuje , nie trzeba było naprawdę – powiedziałam wstając
  • Mała oczywiście , że trzeba było . Jesteś moją siostrą – podniósł mój podbrudek całując mnie w czoło .
  • I dla nas też jesteś jak siostra , robimy miśki moi mili – Powiedział Harry i po chwili już tkwiłam w objęciach całego zespołu.

Rozmawialiśmy z chłopakami tak do wieczora ,
Dziwne się czułam bo Liam cały czas się na mnie patrzył . Nie zaraz przeciez to jest gwiazda to niemożliwe !.Wreszcie położyłam się w ,,swoim pokoju ''
I odpłynełam !
                                                       **Z pesperktywy Lou**

No wkońcu się doczekałem mojej małej siotry ! Tak bardzo za nią tęskniłem . Przegadaliśmy cały dzień Zauważyłem , że Liam cały czas patrzył się na Emilii . Chce żeby Emilii spędziła te wakacje jak najlepiej . Dobra koniec tych zwierzeń , poszedłem się odświerzyć i zasnąłem . 


                                                          **Z pesperkyty Liama** 

Jezu ona jest taka śliczna ! I tak płynnie rozmawia po Angielsku . Przez cały dzisiejszy dzień przyglądałem się jeji ona chyba to zauważyła bo co chwilę się rumieniła ♥ Jej ona jest taka słodka , tylkko musze uważać na Lou ! Zakochałem się o pierwszego wejrzenia ... 
Marząc tak o Emilii odpłynąłem do krainy snów .  

                                                      **Zayn **potem Hary**
Muszę przyznać , że bardzo ładna z niej dziewczyna . Z nich wszystkich dogaduje się z nią najlepiej , no poza Lou oczywiście . Cieszę się , że się polubiliśmy , może z tego będzie fajna przyjaźń ale nic więcej ! 
Szkoda , że Perrie wraca dopiero za rok z trasy pewnie by się polubiły . 

Hazza:
Boże jaka ona śliczna ! Nic dziwnego , że Liam się w niej zakochał co widać na kilometr . Jak dla mnie oderwał bym ją , ale ona podoba się już mojemy przyjacielowi więc postaram się z nią tylko zarzyjaźnić :) 
A teraz idę spać bo padam :) 

środa, 17 lipca 2013

Ogłoszenie :))

Uwaggaaa!!
Ogłoszenie <3

Z Tego wzglęgu , że jest 3:14 a ja mam dalej pomysły na opowiadania PISZE DALEJ !
Przepraszam jeśli są bardzo złe !
KOcham i obiecuje , że się poprawie 

Rozdział 5.

                                                     ROZDZIAŁ 5.                   


Na Lotnisku był straszny tłok . Nie wiem skąd dziewczyny dowiedziały się o Lou , ale było ich tysiące . Gdy przecisnęliśmy się przez prze tłum ,mieliśmy jeszcze chwilkę czasu przed odprawą , więc postanowiliśmy iść do kawiarni . Usiedliśmy przy wolnym stoliku , złożyliśmy nasze zamówienie i przez chwilę siedzieliśmy w ciszy .
-Będę bardzo tęsknić – powiedział Lou i złapał mnie za rękę . Wtedy już nie wytrzymałam i po moim policzku spłynęło kilka gorzkich łez .
-Ja też , Kocham Cie Braciszku . Proszę nie zapomnij o mnie . Pozdrów chłopaków . Dzwoń do mnie kiedy chcesz i o , której chcesz .iiii- nie zdążyłam nic powiedzieć bo przerwał mi mój starszy brat . -Emilii, nawet tak nie mów! Będę dzwonił tak często , że będziesz miała dość . Kocham cie szajbusie mój !

-LOT DO LONDYNU ! ZACZYNAMY ODPRAWĘ .! -rozbrzmiał się głos z głośników
-chodź idziemy .- powiedział Pan marchewka do mnie . Wytarłam łzy i ruszyliśmy w stronę odpraway .
Pożegnałam się z nim jeszcze raz i poleciał . Ciekawe jak to teraz będzie ?. No nic trzeba wracać do domu .


**Z perspektywy Louisa**


Odprawa minęła dość szybko . Najgorsze było pożegnanie z Emilii , niby niedługo do mnie przyleci , ale i tak będzie mi jej przez te parę dni brakowało . No nic trzeba się ogarnąć , przedemną  długi lot . Ciekawi mnie jeszcze jak Emilii zaaraguję na moją niespodziankę . Chłopaki już o wszystkim wiedzą . Jak będę w Londynie muszę wysłać do Emilii jeszcze sms'a .
A teraz zdrzemnę się na chwilkę .
***** 3 godzinki później **

Obudziła mnie stuardessa , która oświadczyła , że lądujemy i , że mam zapiąć pasy .
Po wylądowaniu wszyscy bili brawa pilotowi za ,,bezszkodowe lądowanie'' .
Odebrałem swój bagaż i zmierzałem ku wyjściu kiedy ujrzałem czterech chłopaków w takich samych bluzach i czarnych (ruj-bunach) . Kiedy szłem w ich kierunku, rzucili mi się na szyję .
Tak jak podejrzewałem to byli Harry , Niall, Liam i Zayn Z wielkim plakatem ,,Pan Marchewka ''
-Stęskniliśmy się za tobą – powiedzieli jednocześnie
  • Tak ja za wami też bardzo – powiedziałem z bananem na twarzy
  • to opowiadaj jak tam twoja siostra – zapytał Harry
  • Moja siostra jest super ! A właśnie muszę jej wysłać sms'a bo jeszcze nie dostała niespodzianki . A resztę opowiem wam w domu



***Z perpektywy Emilii**

Właśnie wróciłam do domu , długo mi to zajęło bo musiałam jeszcze jechać na zakupy .
Otworzyłam drzwi kluczem , weszłam do kuchni zostawiłam zakupy i poszłam do salonu .
Siadłam na kanapie i włączyłam TV . Akurat leciało coś w MTV o One Direction .
Prezenter – Ostatnio dostaliśmy ciekawe informacje . Otórz jeden z członków zespołu One Direction , Louis Tomilson poleciał do Polski do swojego Ojca , który odezwał się po latach . Do siedzi wciekły zdjęcia jego młodszej siostry Emilii . Życzymy szczęscia zgodnemu rodzeństwu .
Uśmiechnełam się sama do siebie i właczyłam Disney Chanel (tak jeszcze to oglądam ) .
Poczyłam wibracje w kieszeniach moich spodni , wyciągnełam telefon . Ucieszyłam się bo dostałam sms'a od Lou .
Hej mała , ja już wylądowałem .Jestem w drodze do domu :**
W twoim biurku jest mały prezencik od braciszka :D :**
Pozdrowienia od chłopaków :* Kocham cie siotrzyczko moja mała :D xox L
Zdziwiłam się ,jaki rezent ?! . Poszłam do siebie do pokoju otworzyłam szufladę i zobaczyłam duże pudełko zawinięte w papier ozdobny . Otworzyłam je i zobaczyłam zestaw o ,którym marzyłam .
A na spodzie była czerwona koperta . Wziełam ją do rąk , usiadłam na łóżku i otworzyłam . W Srodku był list :

DroGa Siostrzyczko !

Jeśli to czytasz to pewnie już płaczesz , bo widziałaś sukienkę i dodatki . Myślę , że ci się spodobała i , że będziesz zadowolona . W następnych słowach mojego listu chciałbym ci powiedzieć , że Cię bardzo Kocham i że traktuje cię jak siostrę pomimo wszystko . Łączy nas tak wiele a nie możemy przebywać w swoim towarzystwie .:(
Ale nie bój się ,,Pan Marchewka'' ma jeszcze jedną niespodziankę Dla swojego CÓKIERECZKA (kocham tak do cb mówić ) . Idź do pudełka i na samym dole po papierem jest bilet lotniczy na przyszły tydzień do Londynu . Przylecisz do mnie na wakacje a nawet na dłużej . Twoja mama powiedziała , że jeśli ty się zgodzisz to ona jest za . Chłopaki jak usłyszeli , że umiesz gotować chcieli po ciebie osobiście przylecieć . A właśnie obiecałem ci , że ci ich przedstawię .
Napisz sms'a jak się zdecydujesz :D Kocham Lou <333 :***


PO przeczytaniu tego listu byłam cała we łzach , szybko wziełam telefon do ręki i zadzwoniłam do Lou .
-halo ?
-Hej wariacie , Dziękuje ci za wszystko nie musiałeś mi kupować takiego drogiego zestawu !
I Jeśli propozycja nadal aktualna to przylecę w środę ok ?
- AAAAAA!!!! Zgadzasz się ?! Zajebiście ! Chłopaki zgodziła się !!
  • Ej Lou spokojnie , na pewno nie problem
  • Przyjeżdżasz i koniec .
  • Dobra idź się połż już bo widze ze cos nie tak z twoją psychiką
    -Pa siostra .

Przed kolacją wróciła mama . Opowiedziałam jej o wszystkim , bardzo się ucieszyła z mojego szczęścia . Dzisaj jest Czwartek , Więc mam jeszcze parę dni na zakupy i wg .



******
Ten tydzień minął bardzo syzbko , bardzo fajnie spędziłam czas z moją mamą , chodziłyśmy o sklepach , oglądałyśmy Tv i wg . … Mam jeszcze jeden dzień do wylotu ..
Idę spać bo rano mam samolot . Popisałm jeszcze chwilę z Louisem i odpłynełam .

 

Rozdział 4.

                                   Rozdział 4.
  • Tak?! Jezu Dziękuje :DDDD
  • OOOOOOooo... mój słodki cukiereczek przyszedł – powiedziałem tarmosząc za policzki moją młodszą siostrę dławiąc się ze śmiechu .
  • Przestań wariacie ! -powiedziała już siadając .
**Z perspektywy Mamy **


Jezu w życiu nie przypuszczałabym , że Emilii będzie taka szczęśliwa . Dla mnie Louis Jest jak własny syn i on o tym wie . Mam do niego zaufanie dla tego pozwoliłam na wylot Marty .
    **Z perspektywy Emilii**
  • A właśnie Louis o której juro masz samolot ? - zapytałam ze smutkiem w oczach
  • o 8:00 rano , ale mała nie rozklejaj mi się tutaj , bo ja też się popłacze i co będzie ?!
  • Wariat -powiedziałam
  • Nie ! Mnie zwą ,,marchewką ''
  • Będe Tęsknić -powiedziałam
  • Uwierz mi nie będziesz – powiedział wychodząc z kuchni z łobuzesrskim uśmieszkiem .
  • Tomilson!? Co ty cholera kombinujesz ?!
  • Nic .
  • Jasneeee ..
  • Mam pomysł! Siedzimy dzisiaj w domu i ogladamy filmy z mamą co wy na to -pow.mój brat
  • Jestem za ! - Powiedziałyśmy równo ze swoją rodzicielką .
    I Przez ten cały dzień oglądaliśmy filmy , śmialiśmy się , nie obyło się bez bitwy na poduszki , mama zrobiła obiad , później kolacja i razem z Lou poszliśmy go spakować .
    Trochę nam to zajęło bo koło godziny 24 skończyliśmy .
    Postanowiliśmy , że przegadamy całą noc , więc poszliśmy do mnie do pokoju siedliśmy na oduszkach , które wcześniej naszykował Lou . Przyniosłam butelkę czerwonego wina i dwa kieliszki .
    Siedzieliśmy i rozmawialiśmy dosłownie o wszystkim W międzyczasie przebrałam się w pidżamę .i nawet nie wiem kiedy zasnęliśmy .
    Czułam tylko jak ktoś nam robi zdjęcie bo lampa błysła i nakrywa nas kocami . To Pewnie Mama . Troszczy się o nas . Kocham ją i Lou !


**Następny dzień , wyjazd Lou :((**


Wszyscy wstali wcześniej , żeby jeszcze chodź przez chwilę posiedzieć z moim staruszkiem .
Siedzieliśmy w kuchni gdy nagle zadzwonił telefon mojej mamy
  • Halo ?! ...ale teraz ? ...ale ja nie..no Dobrze zaraz będę-powiedziała zawiedziona mama do telefonu
  • Mamo coś nie tak ? -Spytałam smutna
  • Lou , przepraszam ale muszę isc do pracy jakaś awaria . Wybacz mi synku . Lec spokojnie i nie szalej tam w Angli i pozdrów chłopaków . - powiedziała mama , żegnając się z Lou
  • Dobrze , Pani Mamo będe grzeczny i pozdrowie chłopaków i obiecuje , że was odwiedzę i będe dzwonił codziennie . - powiedział mój brat .
Moja mama musiała wyjść , a my już czekaliśmy na Taksówkę , która zawiezie nas na lotnisko .

Rozdział 3.

                                 Rozdział 3. 

Nadszedł ostatni dzień z moim bratem . W tą przed ostatnią noc nie mogłam spać .
Obudziłam się koło godziny 3:00 nad ranem i zeszłam po schodach do kuchni by się napić mleka .
Wyjęłam szklankę , nalałam mleka , usiadłam na parapecie i myślałam o wszystkim co się do tej pory zdarzyło . Spotkało mnie Wielkie szczęście . Mam najlepszego brata na świecie .
Hej mała , co ty tu robisz ? - Spytał mój brat tuląc się do mnie ,podskoczyłam i  uśmiechnęłam się do niego i odpowiedziałam . - Nie mogłam spać , po prostu nie chce żebyś wyjeżdżał tak szybko -Powiedziałam cała we łzach tuląc się do jego ciepłego torsu .
-Emilii , proszę nie płacz już dobrze ? Chodź musimy się wyspać na jutro . Jutro mamy dużo rzeczy do załatwienia
-okeyyy.. nie wiem co knujesz , ale się do wiem . Braciszkuuu ?! - Powiedziałam wyciągając ręce ku niemu , On chyba zrozumiał o co chodzi bo podniósł mnie jak pannę młodą i szedł w kierunku mojego pokoju . Położył mnie na mojej stronie i już szedł w drugą stronie kiedy :
- Louis , chodź do mnie , wiem , że ci tam nie wygodnie .
-No już , myślałem , że nie powiesz tego . Masz strasznie nie wygodne łóżko w pokoju gościnnym
-Oj , chodź już tu i nie marudź
Wtuliłam się w ciepły tors mojego brata i zasnęłam .
****Rano****

-Pobudka Aaa!!!!!- krzyknął mi mój brat do ucha wylewając przy tym wodę z wiaderka .
-Louis !! NIE ZYJESZ !! - zaczęłam drzeć się na cały dom i goniąc marchewkę . Wpadliśmy obydwoje do kuchni , gdzie naszykowane było śniadanie a moja mama stała przy blacie i popijała kawę .
-Już dzieci ! Dzieciaki! Spokój ! -Krzyknęła mama powstrzymując się od śmiechu.
-Cześc mamuś – powiedziałam i dałam mamie buziaka w policzek .
-Dzień Dobry pani mamo :) - powiedział ten co mnie wodą oblał (tak właśnie teraz się zwracał do mojej mamy )
Już chciałam usiąść do stołu kiedy odezwał się mój straszy braciszek
-Miss mokrego podkoszulka marsz na górę się przebrać ale to już !
-Louis! Uspokój się zaraz wyschnie .
-Nie ! Nie! Nie! PO pierwsze przeziębisz się a po drugie wszystko pomoczysz sobą !
-Alee.....Jezu gorzej niż z matką – powiedziałam wychodząc z kuchni
-Słyszałam !- Odkrząknęła moja rodzicielka z kuchni .
-Też Cie kocham mamuś ! -powiedziałam , gdy był Louis wszyscy rozmawialiśmy po Angielsku

***Z Perspektywy Louisa**

Nakrzyczałem na młodą by mieć okazję porozmawiać z jej mamą .
-Pani Marto , czy mógłbym się pani o coś zapytać ?
-Jasne , Louis zawsze gdy masz jakiś problem to wal śmiało
-Dziękuje , bo wie pani jest taka sprawa Emm..noo... . Czy mogę zabrać do Anglii Emilii ?!
Zanim pani odpowie ja wiem , że ona jest już prawie dorosła ale 18 urodziny ma dopiero za miesiąc , a do tego ma teraz wakacje . A ja tak bardzo nie chcę się z nią rozstawać .- Powiedziałem zmartwiony.
  • Louis ufam ci i wierzę , że zajmiesz się lepiej niż ja . I ja nic nie mam przeciwko . Nie mów jej nic na razie zrobimy jej niespodziankę . O Cicho idzie .....

Rozdiał 2.

                                            Rodział 2



To już dzisiaj . Spotkanie po latach . Trochę się boje , niewiem co on ma mi do powiedzenia .
Wstałam i powędrowałam do łazienki gdzie odbyłam poranne czynności , włosy postanowiłam rozpuścić i zrobić leciutkie sprężynki przy końcach . Stanełam przed szafą i musiałąm zmieżyć się z codziennym problemem , a mianowicie w co mam się ubrać -,- Po jakiś 10 minutach zdecydowałam się na kwiatową sukienkę do tego czerwony sweterek i czrne conversy  (likk). Przyznaje efekt był niesamowity . Spojrzałam na zegarek już 14:00 powiedziałam w myślach . Zostało mi jeszcze trochę czasu bo z Ojcem jestem umuwiona dopiero na 15 ;15 . Postanowiłam , że przejdę się do galerii gdzie miałam umówione spotkanie . Obecnie mieszkam we Wrocławiu to dość duże miasto . W końcu doszłam do galeri , zostało mi jakieś pół godziny więc postanowiłam , że przejdę się po sklepach . Tak jak chciałam tak zrobiłam . Ale wszystko co dobre kiedyś się kończy .
                                                                       ***

-Ale jak to mam brata – krzyknęłam na pół sali , że chyba wszyscy usłyszeli .
-Emily spokojnie , On nazywa się Louis ma 21 lat , pochodzi z Angli . Spotykałem się z jego matką kiedy wyjechałem właśnie do Angli do pracy . Ostatnio odezwałem się do niego i chciałbym żebyście się poznali  .- Powiedział a ja otworzyłam buzie z niedowierzeniem.
-No , okeyy . A kiedy go poznam ?
-No masz okazje , bo właśnie idzie -Ojciec pokazał na idącego w naszą stronę chłopaka , nawetm miły się wydawał , ale zaraz ja go kojarze . Zaraz przecież to jest Louis Tomilson z One Direction ! Nie to nie może być prawda krzyczałam z radością ale i z przerażeniem w myślach .
-Cześć Louis – powiedział po Angielsku mo rodziciel
-Cześć -powiedział niechętnie , trochę się przestraszyłam
-Emily to jest Louis , Louis to jest twoja siostra Emily -powiedział
-Hej jestem Emily – powiedziałam zawstydzona  po Angielsku , Dobrze że znam Angielski ,on uśmiechnął się do mnie i od razu było mi lepiej .
    ****
Pod koniec spotkania , pękłam po prostu nie wytrzymałam i w łzach wygarnełam wszystko Ojcu co o nim sądze i wybiegłam do parku przed galerią . Usiadłam na ławce , skryłam głowę w kolana i płakałam jak jakaś opentana . Nagle poczułam jakieś ciepłe ręce na swoich plecach .
-Hej mała , nie płacz . Damy sobie rade słyszysz ?! - podniosłam głowe i zobaczyłam Louisa
-Ale on zniszczył życie tobie i mi -wtuliłam się w starszego brata .
-A może właśnie nie ?! Ja za jedno mu dziękuję - powiedział dumnie
-za co ? - zapytałam dalej płacząc
A za to , że zmajstrował mi młodszą siostre o , której zawsze marzyłem
-Uśmiechnąl się i pocałował w czoło . - i Pamiętaj może i znamy się parę godzin ale możesz na mnie liczyć zawsze !! - Dodał po chwili .

Z Louisem świetnie się dogadywałam , pomimo , że znaliśmy się niecały dzień, czułam się jak bym go znała od urodzenia . Wiele nas łączy ..
Tego Dnia obydwoje postanowiliśmy zerwać wszelkie kontakty z naszym ,,tatą '' .
Zaproponowałam temu ,,marchewkowemu potworkowi '' żeby na ten czas jaki jest w Pl zamieszkał u mnie , oczywiście jak i on tak i moja mama zgodziła się na to .

***
Wieczorem po zjedzeniu kolacji przygotowanej przez moją mame poszliśmy z Tomilsonem na górę , stwierdziliśmy , że chętnie pooglądalibyśmy jakieś filmy . Louis naszykował poduszki i wybrał film , a ja poszłam bo marchewki dla brata .
Podczas oglądania filmu :
-Louis?!-spytałam
-Tak -opowiedział
-Nudzi mi się -powiedziałam
-Emily ! Uważaj ! -Krzyczał
-Na co ?! - Spytałam zdezorientowana
-Na marchewkowego potwora !  ! - I nagle mój brat żucił się na mnie z łaskotkami .
- AAAAAAAAAAAA!!!Louis ,błagam przestań !!! -Mówiłam przez śmiech
-Przykro mi , nic nie słyszę – mówił nie ustępując
-Tomilson bo ci zabiorę marchewki – Powiedziałam z powagą w głosie , ledwo powstrzymując się od śmiechu , On nagle zszedł ze mnie jak oparzony i rzucił się na swoją miskę z marchewkami i zaczął je namiętnie obściskiwać . Odpały mieliśmy jeszcze przez jakieś 2 godziny dopóki sami nie zasneliśmy .

I Tak mineły nam całe 3 tygodnie :
smiech , zabawa , żarty i marchewki . Z każdym dniem poznawaliśmy się coraz bardziej . Pokochałam go a on mnie . Zawsze marzyłam by mieć brata jednak marzenia się spełniają .
Louis często opowiadał mi o chłopakach z zespołu , opowiadał ich przypały na koncertach itd.
Ostatni Dwa dni przed wyjazdem …...

Rodział 1.

                                              Rodział 1.


To były wakacje , siedziałam w domu z moim psem , gdy nagle usłyszałam piosenkę ,,Rock Me'' .
Otworzyłam buzie ze zdziwienia , gdy zobaczyłam kto dzwoni .
-Halo ?!
- Cześć , Emilii to ja twój Tato .
- Wiem, I ty śmiesz do mnie dzwonić po tym wszystkim co zrobiłeś mi i mamie ?! -krzyczałałam na cały dom .
-Emilii , ja rozumiem twoją złość i Przepraszam za wszystko ale chce żebyś kogoś poznała. To jest dla mnie bardzo ważne , Spotkaj się ze mną i dam ci święty spokój . Proszę zrób to .
-Dobrze zrobię to ale tylko dlatego , że później dasz mi już święty spokój .
-Dziękuje to dla mnie naprawdę ważne , co tam u cb słychać ?!.
- Dobra skończ tą sielankę i nie udawaj że nagle zaczynasz się martwić . Wyślij mi szczegóły sms'em . Pa
- Ale Emily.. Pa 
Po jakiś 30 minutach dostałam sms'a od Ojca ze szczegółami gdzie mam przyjść . Nic nie odpisałam , niech zobaczy jak to jest . !.


                                                                ***

Ok. godz. 17 wróciła mama z pracy .Postanowiłam ,że powiem jej o dzisiejszym telefonie i spotkaniu , które będzie już za dwa dni .
-Córcia jesteeemmmm !!! - krzykneła moja rodzicielka wchodząc do domu .
  • Jestem w kuchni – odkrząknełam , troche zestresowana
  • Hej , co jest -spytała mama chyba widziała , że coś jest nie tak
  • nie jest wszystko w porządku
  • Emily , przecież mnie nie oszukasz
  • no , dobrze ale najpierw usiądź- powiedziałam a ona usiadła jak na rozkaz .
  • No więc , dzwonił Ojciec , chce się spotkać , Zgodziłam się
  • Emily.. - chciała powiedzieć ale nie dałam jej dokończyć – Mamo przepraszam ale zrobie to bo jestem ciekawa co ma mi do powodzenia
    - ale ja nie mam ci tego za złe kochanie !
    Chwile jeszcze porozmawiałyśmy i oznajmiłam mojej rodzicielce , że idę się położyć .
    Miałyśmy dom dwupiętrowy więc mój pokój znajdował się na górze , mój pokój nie należał do skromnych (tutaj link ) znajdowały się też tam jeszcze jedne drzwi w , których znajdowała się łazienka , gdzie weszłam by się odświeżyć . Po długiej , odprężającej kąpieli sprawdziłam jeszcze Fb i Twittera i odpłynęłam do krainy Snów Morfesjusza . 



Bochaterowie

Emilyy - Dziewczyna 18 lat  ,
Jej dzieciństwo było straszne , Ojciec bił ją i jej mamę .Rodzice są już dawno po rozwodzie ponieważ Ojciec zostawił ją gdy miała 13 lat . Jest śliczną  blondynką , mam długie nogi i płaski brzuch .




One Direction - Louis Tomilson (21 lat ) , Harry Styles (19 lat ) , Liam Phyne (19 lat) , Niall Horan ( 19 lat) ,
Zayn Malik ( 19 lat ) - Chłopaki , którzy spełnili swoje marzenia w X-faktorze


 Maja - Przyjaciółka Emilyy , mieszka w Angli ma 18 lat :D
Jest Brunetką , lubi jeść i śmiać się .