Best Song Ever ♥

Best Song Ever ♥

środa, 17 lipca 2013

Rozdział 3.

                                 Rozdział 3. 

Nadszedł ostatni dzień z moim bratem . W tą przed ostatnią noc nie mogłam spać .
Obudziłam się koło godziny 3:00 nad ranem i zeszłam po schodach do kuchni by się napić mleka .
Wyjęłam szklankę , nalałam mleka , usiadłam na parapecie i myślałam o wszystkim co się do tej pory zdarzyło . Spotkało mnie Wielkie szczęście . Mam najlepszego brata na świecie .
Hej mała , co ty tu robisz ? - Spytał mój brat tuląc się do mnie ,podskoczyłam i  uśmiechnęłam się do niego i odpowiedziałam . - Nie mogłam spać , po prostu nie chce żebyś wyjeżdżał tak szybko -Powiedziałam cała we łzach tuląc się do jego ciepłego torsu .
-Emilii , proszę nie płacz już dobrze ? Chodź musimy się wyspać na jutro . Jutro mamy dużo rzeczy do załatwienia
-okeyyy.. nie wiem co knujesz , ale się do wiem . Braciszkuuu ?! - Powiedziałam wyciągając ręce ku niemu , On chyba zrozumiał o co chodzi bo podniósł mnie jak pannę młodą i szedł w kierunku mojego pokoju . Położył mnie na mojej stronie i już szedł w drugą stronie kiedy :
- Louis , chodź do mnie , wiem , że ci tam nie wygodnie .
-No już , myślałem , że nie powiesz tego . Masz strasznie nie wygodne łóżko w pokoju gościnnym
-Oj , chodź już tu i nie marudź
Wtuliłam się w ciepły tors mojego brata i zasnęłam .
****Rano****

-Pobudka Aaa!!!!!- krzyknął mi mój brat do ucha wylewając przy tym wodę z wiaderka .
-Louis !! NIE ZYJESZ !! - zaczęłam drzeć się na cały dom i goniąc marchewkę . Wpadliśmy obydwoje do kuchni , gdzie naszykowane było śniadanie a moja mama stała przy blacie i popijała kawę .
-Już dzieci ! Dzieciaki! Spokój ! -Krzyknęła mama powstrzymując się od śmiechu.
-Cześc mamuś – powiedziałam i dałam mamie buziaka w policzek .
-Dzień Dobry pani mamo :) - powiedział ten co mnie wodą oblał (tak właśnie teraz się zwracał do mojej mamy )
Już chciałam usiąść do stołu kiedy odezwał się mój straszy braciszek
-Miss mokrego podkoszulka marsz na górę się przebrać ale to już !
-Louis! Uspokój się zaraz wyschnie .
-Nie ! Nie! Nie! PO pierwsze przeziębisz się a po drugie wszystko pomoczysz sobą !
-Alee.....Jezu gorzej niż z matką – powiedziałam wychodząc z kuchni
-Słyszałam !- Odkrząknęła moja rodzicielka z kuchni .
-Też Cie kocham mamuś ! -powiedziałam , gdy był Louis wszyscy rozmawialiśmy po Angielsku

***Z Perspektywy Louisa**

Nakrzyczałem na młodą by mieć okazję porozmawiać z jej mamą .
-Pani Marto , czy mógłbym się pani o coś zapytać ?
-Jasne , Louis zawsze gdy masz jakiś problem to wal śmiało
-Dziękuje , bo wie pani jest taka sprawa Emm..noo... . Czy mogę zabrać do Anglii Emilii ?!
Zanim pani odpowie ja wiem , że ona jest już prawie dorosła ale 18 urodziny ma dopiero za miesiąc , a do tego ma teraz wakacje . A ja tak bardzo nie chcę się z nią rozstawać .- Powiedziałem zmartwiony.
  • Louis ufam ci i wierzę , że zajmiesz się lepiej niż ja . I ja nic nie mam przeciwko . Nie mów jej nic na razie zrobimy jej niespodziankę . O Cicho idzie .....

    Wiem , jeszcze się rozkręci przepraszam coś nie mam weny ostatnio . POmysłów dużo a małó czasu do pisania . 
    Czyta ktoś to wg ?

11 komentarzy: